Wiślackie marzenia sezonu 2026/207
Zapytałem podczas konferencji przed meczem z GKS-em Katowice trenera Mariusza Jopa o jego marzenia na ten sezon. Szkoleniowiec – jak to ma w zwyczaju – zachował pewną wstrzemięźliwość.
– Marzenia są po to, żeby marzyć, czyli czasami te marzenia mogą wybiegać poza realność – odpowiedział pan trener Mariusz Jop na moje pytanie. – Może nie będę ich głośno formułował, natomiast wiem, że Wisłę Kraków stać na to, żeby sprawiać niespodzianki w wielu spotkaniach. Na to, żeby pokazać się z dobrej, ofensywnej strony, żeby być blisko tego, co prezentowała w pierwszej lidze. Wierzę w to mocno, bo widzę jak zespół pracuje i jakie robi postępy.
Ja jednak wstrzemięźliwy być nie muszę. Oto 11 moich wiślackich marzeń na sezon 2026/2027. Uważam, że marzenia powinny mieć choć cień prawdopodobieństwa realizacji, bo jeśli nie mają stają się fantazjami, więc nie wystrzeliłem z Mistrzostwem Polski i Ángelem Rodado z 30 golami. Marzenia ułożyłem w kolejności od najbardziej prawdopodobnego do najmniej.
100 goli Ángela Rodado – Właściwie trudno nawet nazwać to marzeniem. Wydaje się, że Ángel Rodado bez problemu dobije w tym sezonie do 100 goli dla Wisły Kraków. Brakuje mu do tego bowiem już tylko 12 bramek.
Élie Youan liderem ofensywy – Chciałbym żeby potwierdziły się pozytywne opinie o francuskim skrzydłowym, to znaczy, że jest piłkarzem bardzo utalentowanym, ale nie potwierdziły się te negatywne, czyli że jest patentowanym leniem. 5 goli i 5 asyst przyjmę z godnością.
Spokój w Bramce – Liczę na to, że Marcel Łubik da nam trochę spokoju, którego – powiedzmy sobie szczerze – gdy w bramce stali Kamil Broda czy Patryk Letkiewicz brakowało.
Futbol piękny dla oka – Marzy mi się żeby Wisła Kraków grała jak Argentyna, ale nie ta tragicznie beznadziejna Argentyna z finału z Hiszpanią, ale ta najwspanialsza Argentyna z 10 ostatnich minut z meczu z Egiptem.
Trener Mariusz Jop wytrzyma cały sezon – To marzenie wydaje mi się całkiem realne, choć źli ludzie widzą już w zastępstwie Macieja Skorżę czy Mateusza Stolarskiego. W przeciwieństwie do wielu komentatorów uważam, że trenera powinno się oceniać po wynikach a te Mariusz Jop ma znakomite.
Julius Ertlthaler w formie – Życzę sobie, Juliusowi i wszystkim kibicom Wisły by okazało się, że talent Austriaka jest wystarczający na bycie liderem i kreatorem także w Ekstraklasie.
Transfer Jakuba Krzyżanowskiego – To marzenie jest trochę antywiślackie, ale chciałbym żeby Jakub Krzyżanowski zagrał taki sezon w Ekstraklasie żeby zgłosił się po niego naprawdę silny klub i złożył propozycję nie do odrzucenia.
Domowe zwycięstwa z Legią i Cracovią – Najsilniejsze ekipy dziś to Lech Poznań, Jagiellonia Białystok i Górnik Zabrze, ale ja jestem z pokolenia, dla którego najważniejsza była rywalizacja z Legią i oczywiście (tu akurat pokolenie nie ma znaczenia) z Cracovią. Zwycięstwo z tymi dwiema ekipami smakuje bardziej.
Maciej Kuziemka super star – Chciałbym żeby Maciej Kuziemka powtórzył swój wynik (6 goli i 7 asyst) w Ekstraklasie i żeby zachwycał tak jak na początku sezonu 2025/2026.
Super Transfer Jesienią – Marzy mi się by sytuacja Wisły Kraków była na tyle stabilna sportowo i finansowo by jesienią udało się sprowadzić do klubu grajka takiego jakim był Aschrafa El Mahdioui (dziś wyceniany na 3 miliony euro), który wyniósłby środek pola Wisły Kraków na inny poziom.
Awans do pucharów – Marzenie trochę ściętej głowy, no ale przecież – biorąc pod uwagę, że wygraliśmy Puchar Polski z I ligi – da się to zrobić.

Okładka: Fot. Chat GPT