Musimy jeszcze wygrać z Cracovią
Do końca rundy jesiennej zostało nam jeszcze 6 spotkań. Dobrze by było wygrać co najmniej cztery z nich.
Wiadomo, że wszyscy kibice Wisły Kraków – wśród nich i my – chcieliby wygrać wszystkie mecze do końca świata. A już na pewno do końca rundy jesiennej. Zadanie to jest niestety raczej z cyklu „mission impossible”. Sprawdźmy jednak z kim jeszcze gramy i oceńmy nasze szanse na punkty do końca rundy.
Spis treści wiślackiej opowieści
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław, 23 października g. 20.00
Nasze najbliższe spotkanie wydaje się najtrudniejsze z wszystkich sześciu. Śląsk zajmuje 5. pozycję w tabeli z 17 punktami. Do tej pory piłkarze z Wrocławia przegrali dwa razy. Z Lechem w Poznaniu i z Rakowem Częstochowa u siebie. Tyle tylko, że wydarzyło się to w dwóch ostatnich kolejkach, więc czemu nie mieliby przegrać z nami trzeci raz z rzędu 😊.
Nasz typ: Remis
Wisła Płock – Wisła Kraków, 31 października g. 12.30
Halloweenowa niedziela to bardzo dobry moment na to żeby Alan Uryga wpisał się na listę strzelców. Strzelił nam, to może też strzelić Wiśle Płock. Drużyna z Płocka będzie po wyjazdowym meczu z Lechem, więc prawdopodobnie nie będą tryskali optymizmem. Jesteśmy lepsi i trzeba to udowodnić na boisku.
Nasz typ: Wygrana Wisły (Kraków)
Wisła Kraków – Cracovia, 7 listopada g. 20
Ten mecz musimy wygrać. Wygramy, wygramy, wygramy. To będą pierwsze derby dla Adriána Guľi i co najmniej kilku zawodników Wisły Kraków (mamy nadzieję ze także dla Aschrafa El Mahdiouiego). Z pewnością jednak zarówno trener jaki i nowi piłkarze zostali już poinformowani jak ważny to jest mecz dla kibiców Wisły Kraków. Nie będzie łatwo, bo Cracovia gra coraz lepiej i ma dobrego napastnika w osobie Pelle van Amersfoorta.
Nasz typ: Wygrana Wisły
Jagiellonia Białystok – Wisła Kraków, 20 listopada
Jagiellonia Białystok gra w kratkę. Potrafi wygrać 3-0 z Rakowem Częstochowa by za chwilę przegrać z Górnikiem Zabrze. Mecz jest w Białymstoku, więc nie będziemy mieli wielkiego wsparcia kibiców. Ostatnio wygraliśmy w Białymstoku ponad trzy lata temu 29 kwietnia 2018 roku po golu Zorana Arsenicia. Wypada więc znowu wygrać licząc na to, że były Wiślak, którego bardzo chętnie powitalibyśmy z powrotem w Krakowie, czyli Jesús Imaz tym razem nie trafi do siatki 😊.
Nasz typ: Remis
Wisła Kraków – Radomiak Radom, 27 listopada
Oto mecz pułapka. Każdy wynik inny niż zwycięstwo Wisełki będzie odebrany jako katastrofa. Niestety biorąc pod uwagę statystyki beniaminka całkiem możliwy jest remis, bo mają ich na koncie po 11 kolejkach aż 7.
Nasz typ: Wygrana Wisły
Warta Poznań – Wisła Kraków, 4 grudnia
Po 11 kolejkach Warta ma na koncie jedno zwycięstwo. Po drużynie z zeszłego sezonu nie pozostał ślad. Wygrana na koniec rundy z faworytem do spadku to nasz obowiązek.
Nasz typ: Wygrana Wisły
Czyli według naszych typów do końca rundy wygramy 4 spotkania a dwa zremisujemy 😊. Dopiszemy sobie 14 punktów, czyli razem będziemy mieli 28. To nam da pozycję w okolicy 4 czy 5 miejsca i bardzo dobry humor na początku rundy wiosennej, która jak wiadomo zaczyna się w grudniu meczem z Zagłębiem Lubin na wyjeździe. To bardzo optymistyczne spojrzenie warto jednak skontrastować z myśleniem bardziej realistycznym więc:
Teraz porozmawiajmy poważnie:
W 11 dotychczasowych meczach zdobyliśmy średnio 1,27 punktu na mecz. Gdyby ta tendencja się utrzymała w kolejnych sześciu zdobędziemy 8 punktów (7,62). Oznacza to dwa zwycięstwa, dwa remisy i dwie porażki. I jest to scenariusz całkiem realny i prawdopodobny. Trenerowi Adriánowi Guľi (i także sobie) życzymy by w tych dwóch zwycięstwach znalazła się wiktoria z sąsiadką zza Błoń.
Ps. Na zdjęciu najlepszy napastnik Wisły Kraków 😊