Transfermarkt obniżył wartość Wisły Kraków
Transfermarkt właśnie zaktualizował wycenę piłkarzy Wisły Kraków. Nie wygląda to najlepiej.
Choć wyceny sporządzane przez Transfermarkt nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością i tak cały piłkarski świat korzysta z portalu. Kulisy działania pionierskiego serwisu zostały całkiem ciekawe przedstawione w artykule witryny newonce.
W niemieckim portalu można w tym momencie znaleźć 85 tysięcy klubów, nikt więc ręcznie nie wylicza wartości piłkarzy bo jest ich blisko milion. Liczy to algorytm, a algorytm nie bierze pod uwagę różnych innych czynników, które my możemy wziąć.
W najnowszej wycenie aż 14 piłkarzy Wisły straciło na wartości, 11 zyskało, a szacunek 4 piłkarzy pozostał bez zmian. Cała Wisła straciła na wartości 400 tys. €. Teraz oceniani jesteśmy na 11,9 mln € a przed ostatnią aktualizacją było to 12,3 mln €.
Spis treści wiślackiej opowieści
Najdroższy Ghańczyk Wisły
Trzech najwyżej wycenianych piłkarzy Wisły Kraków to Yaw Yeboah (1,20 mln €), Jan Kliment (1,00 mln €) oraz Felicio Brown Forbes (700 tys. €).
Trzech, których wartość rynkowa jest najmniejsza to Paweł Kieszek (100 tys. €), Kacper Rosa (100 tys. €) oraz Paweł Koncewicz-Żyłka (25 tys. €).
Warto odnotować wzrost wartości Yawa Yeboaha (o 300 tys. €) oraz Konrada Gruszkowskiego (o 250 tys. €) czy Serafina Szoty (o 100 tys. €).
Spektakularne spadki zaliczyli za to Alan Uryga (o 400 tys. €), Stefan Savić (o 300 tys. €), Dor Hugi (o 250 tys. €) czy Adi Mehremić (o 150 tys. €).
Promocja na Piotra Starzyńskiego
Większość szacunków Transfermarkt w przypadku Wisły Kraków wydaje się dość trafiona. Nasze poważne wątpliwości budzi natomiast wycena Piotra Starzyńskiego, która, zaznaczmy, przy ostatniej aktualizacji nie uległa zmianie. Zdaniem niemieckich algorytmów za naszego 17-latka trzeba zapłacić 350 tysięcy €. Szkoda, że nie mamy takich pieniędzy bo gdybyśmy za tyle kupili wiślackiego młodzieżowca, byłaby to z pewnością najlepsza inwestycja w naszym życiu. Tak dla porównania – Žan Medved, gdy przychodził do Wisły Kraków był wyceniany na 450 tys. € 😊
Oczywiście w przypadku piłkarzy ofensywnych algorytm bierze pod uwagę mecze, asysty i bramki a tych ostatnio młody Wiślak nie nazbierał, bo większość czasu siedział na ławce. Po ostatnim udanym meczu z Górnikiem trener Adrián Guľa musi jednak naszego młodego pomocnika wystawiać, jeśli nie chce się narazić kibicom Wisły Kraków.
Swoją drogą mamy nadzieję, że działania dyrektora sportowego Tomasza Pasiecznego doprowadzą do tego, że wartość Wisły Kraków będzie rosła. W tym momencie bowiem spadliśmy na 11. pozycję jeśli chodzi o wartość w Ekstraklasie. Gdy na początku rundy pisaliśmy tekst „Kiedy zwolnić Adriána Guľę” zajmowaliśmy 6. pozycję razem z Cracovią.