Michal Škvarka fot. Krzysztof Porębski

Czemu Wisła Kraków nie umie w rzuty wolne?

W 14 kolejkach Wisła Kraków zdobyła zero goli po rzutach wolnych. Przypadek? Nie sądzę.

Statystyka jest bezwzględna. Wisła Kraków nie zdobyła do meczu z Jagiellonią Białystok ani jednej bramki po rzucie wolnym. Biorąc pod uwagę, że Wisła Płock po 14 meczach miała na koncie 8 bramek strzelonych w ten sposób chyba coś (albo raczej ktoś) tu nie gra.

Nie znamy dokładnych statystyk ile rzutów wolnych wykonywała Wisła Kraków w meczach przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok. Było ich jednak z pewnością kilkadziesiąt. Wystarczy powiedzieć, że drużyna która ma na koncie najmniej fauli na własnej połowie w tym sezonie, czyli Pogoń Szczecin popełniła ich już 62. Oczywiście czym innym jest rzut wolny, który został popełniony metr za linią środkową, a czym innym taki który ma miejsce tuz przed polem karnym. Przypominamy jednak, że wspominana już Wisła Płock strzeliła nam gola (na 2-0) po wolnym, który był wykonywany z miejsca oddalonego o metr od koła środkowego.

Czemu więc Wisła Kraków nie strzela bramek po rzutach wolnych? Bo je źle wykonuje. Co zrobić żeby to zmienić? Zastosować poniższe zasady.

Rzut wolny powinien wykonywać jeden zawodnik

Rzut wolny powinien wykonywać jeden zawodnik – wyznaczony przez trenera. Trener może zadecydować, że jak piłka jest bliżej niż 20 metrów od bramki strzela Yaw Yeboah, a jak jest dalej to strzela Michal Škvarka. Ale musi to być ustalone przed meczem i egzekwowane.

Wiele wskazuje na to, że Wisła Kraków ćwiczyła na treningach rozgrywanie wolnego polegające na tym, że jeden piłkarz delikatnie podaje piłkę do drugiego, ten ją zatrzymuje a ten pierwszy strzela/dośrodkowuje. Co najmniej kilka razy taki manewr wykonali właśnie Yaw Yeboah i Michal Škvarka. W ten sposób można spróbować wykonać rzut wolny raz na 100 rzutów wolnych. Stosowanie tego jako pierwszego pomysłu na rozegranie wolnego wydaje nam się kuriozalne. Po pierwsze przecież łatwiej jest zagrać dokładnie piłkę, gdy ta została ustawiona przez piłkarza, który tego wolnego wykonuje. Po drugie jeśli taki Yaw Yeboah zajmuje się zatrzymaniem piłki przy takim rozegraniu wolnego, to brakuje go w polu karnym, gdzie może strzelić bramkę. Po trzecie zawodnicy drużyny przeciwnej przy takim sposobie rozegrania wolnego mają więcej czasu na reakcję (o czym poniżej).

W meczu z Jagiellonią Białystok doszło do wręcz nieprawdopodobnej sytuacji. W 24 minucie Jan Kliment wywalczył rzut wolny z boku pola karnego. Sytuacja wymarzona do tego by wrzucić piłkę w pole karne. Michal Škvarka tym razem podaje piłkę na metr do Mateusza Młyńskiego (bo Yawa Yeboaha nie ma już na boisku). Ten zatrzymuje futbolówkę po czym Michal Škvarka próbuje podać, ale obrońca zdąży zablokować piłkę i robi się z tego kontra. Z zawodników ofensywnych w polu karnym był tylko Jan Kliment (bo Michal Škvarka wykonuje wolnego, Yawa Yeboaha nie ma już na boisku, a Mateusz Młyński nie wiadomo po cholerę asystuje Michalowi Škvarce przy wolnym).

Na fotografii (sorry za jakość) poniżej widać już moment po zagraniu piłki przez Michala Škvarkę, a przed zatrzymaniem jej przez Mateusza Młyńskiego. Widać, że obrońca zdążył już ruszyć z muru i zablokuje podanie Słowaka.

Pytanie brzmi kto wpadł na tak bezproduktywne i po prostu głupie rozgrywanie rzutów wolnych? Nie wiemy, ale bardzo byśmy chcieli by więcej w ten sposób Wisła Kraków rzutów wolnych nie rozgrywała.

Rzutów wolnych nie powinien wykonywać ciągle ten sam zawodnik

Sposób rozgrywania wolnych to jedna sprawa, a drugą sprawą jest to kto te wolne powinien wykonywać. W tej chwili robi to głównie Michal Škvarka i niestety biorąc pod uwagę statystyki robi to raczej średnio. Nie bardzo rozumiemy czemu jeden piłkarz ma mieć monopol na wykonywanie rzutów wolnych, szczególnie gdy nie jest Leo Messim. Rozumiemy, że Aschraf El Mahdioui nie powinien brać się za wykonywania wolnych z bocznych stref boiska, bo jest potrzebny na środku by zatrzymywać ewentualne kontry przeciwnika. Gdy jednak faul jest na 30 metrze na środku boiska to naprawdę powinien go wykonywać defensywny pomocnik, a nie piłkarz ofensywny, który powinien w tym czasie być w polu karnym. Czy Patryk Plewka, Aschraf El Mahdioui, Konrad Gruszkowski, Dor Hugi rozgrywaliby rzuty wolne gorzej niż Michal Škvarka. Gorzej się nie da, więc raczej nie.

Jeśli natomiast chodzi o rzuty wolne, które wykonywane są bezpośrednio na bramkę, blisko pola karnego to najlepszym naszym zdaniem sposobem jest rotacja. Dajmy na to, że chętni do wykonywania tych rzutów wolnych są Aschraf El Mahdioui, Michal Škvarka, Jan Kliment, Felicio Brown Forbes i Yaw Yeboah. Niech po prostu strzelają na zmianę a ten, który strzeli gola w nagrodę podchodzi też do kolejnego wolnego. Jak będzie zawsze trafiał, to może mieć monopol na strzelanie 😊.

Żeby nie było, że tylko krytykujemy Michala Škvarkę. Po pierwsze nie krytykujemy piłkarza, tylko sposób rozgrywania przez niego/drużynę rzutów wolnych. Po drugie napisaliśmy niedawno tekst po tytułem „Michal Škvarka najlepszym asystentem Wisły Kraków od siedmiu lat”. Po trzecie natomiast musimy przyznać, że w meczu z Jagiellonią Białystok Wisła Kraków w końcu zdobyła gola po rzucie wolnym. A wykonawcą tego rzutu wolnego był… Michal Škvarka.

Czytaj też Wiślaku

Wiślackie Newsy
Dawid Szot fot. Krzysztof Porębski
Wiślackie Newsy
Wisła Kraków - Radomiak 26.11.2021 fot. wislazkrakowa.pl
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments