Czy Jerzy Brzęczek to dobry wybór dla Wisły?
Jarosław Królewski właśnie zdementował plotki na temat zatrudnienia w Wiśle Jerzego Brzęczka. Czyli coś musi być na rzeczy.
Na zadane w tytule pytanie odpowiedzi nie znamy. Nie potrafimy bowiem przewidywać przyszłości. Na dodatek wątpliwej przyszłości. Gdyby jednak wujek jednego z właścicieli trafił na ławkę trenerską Wisły Kraków kibuce mogę zrobić jedną rzecz: Dać nowemu trenerowi kredyt zaufania.
Jak wiadomo Jerzy Brzęczek jest bohaterem jednego z najbardziej kuriozalnych zwolnień trenerskich. Choć wywalczył awans na mistrzostwach Europy nie będzie mu dane w nich zagrać. Zagra w nich za to Paulo Sousa, który awansu nie wywalczył i jak na razie udało mu się przegrać z Anglikami i zremisować z Węgrami.
To, że Jerzy Brzęczek został potraktowany w okropny sposób przez prezesa Zbigniewa Bońka, nie jest oczywiście argumentem za zatrudnieniem go w Wiśle. Z drugiej jednak strony jego zasługi dla klubu z Krakowa są całkiem spore. Polecił w końcu Bogusławowi Cupiałowi usługi swojego siostrzeńca.
Na koniec warto może przypomnieć, że nawet Pep Guardiola nie zrobi króla strzelców Ligi Mistrzów z Żana Medveda. Trener to ważna funkcja w klubie, ale bez dobrych piłkarzy żaden szkoleniowiec nam nie pomoże. Gdyby Peter Hyballa miał do dyspozycji – żeby nie sięgać zbyt daleko – Alona Turgemana, nasza sytuacja w tabeli byłaby zgoła odmienna.
[20/n]
— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) April 19, 2021
90minuta kończy się po rundzie.A głos w SM to głos który słyszy drużyna ze stadionu – teraz wymaga ona wsparcia nawet jeśli oceniania jest przez wielu jak krnąbrna.
PS. Czy JBrz. jest w planach aby zastąpić PH? Nie. Całość teorii spiskowych z dziś poszła się wiecie co:)