Maciej Żurawski fot. Archiwum

Maciej Żurawski: Wyczyn Pekharta nie robi na mnie wrażenia

Tomáš Pekhart strzelił cztery bramki w jednym meczu, ale przecież na kibicach Wisły to nie robi wrażenia.

Wyczyny czeskiego obieżyświata wprawiają w zachwyt kibiców z Warszawy, ale na nas to nie robi wrażenia. My przecież pamiętamy całkiem dobrze napastnika Wisły Kraków, który strzelił w jednym meczu pięć bramek.

Napastnikiem tym był Maciej Żurawski a zdarzyło się to już niemal 20 lat temu, bo 8 września 2001 roku. Wisła wygrała wtedy z GKS Katowice 5-1. W pierwszej połowie w bramce GKS-u stał Jarosław Tkocz. Żurawski strzelił cztery razy na bramkę i zdobył cztery gole, więc trener Janusz Białek w połowie zmienił bramkarza na Piotra Lecha. Ale i z nim poradził sobie Maciej Żurawski, zaraz po przerwie bo w 47 minucie.

Byliśmy na tym meczu i pamiętamy, że Żurawski nie zagrał całego spotkania. W 77 minucie trener Franciszek Smuda postanowił go zmienić chyba w obawie żeby nie pobił rekordu Henryka Reymana, który w jednym meczu strzelił 6 bramek. Po meczu w charakterystyczny dla siebie sposób trener skomentował występ swojego napastnika.

  • Dla Żurawskiego nie przewiduje premii, co najwyżej dostanie biszkopty – miał powiedzieć Smuda.

Gwoli historycznej prawdy przypominamy, że rekordzistą pod względem liczby strzelonych bramek w jednym meczu jest Ernest Wilimowski. W 1939 roku podczas spotkania Ruchu Chorzów z Unionem-Touring Łódź wpisał się na listę strzelców 10 razy.

Czytaj też Wiślaku

Wiślackie Newsy
Stefan Savić for. Krzysztof Porębski
Wiślackie Socjale
Dawid Szot fot. Wisła Kraków
Dawid Szot jest prorokiem
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments