Podbeskidzie zrobiło dyngusa Wiśle
Ogrywa nas najgorsza drużyna Ekstraklasy. Niestety Podbeskidzie wygrało zasłużenie.
Zaczęliśmy mecz niemrawo i już po 13 minutach Górale wyszli na prowadzenie po nieco szczęśliwej akcji. Sitek znalazł się sam na sam z bramkarzem po błędzie w ustawieniu naszej obrony, odbita piłka trafiła pod nogi Ubbinka, a ten dopełnił formalności. Stracony gol nie podziałał specjalnie mobilizująco na drużynę więc w 30 minucie Peter Hyballa postanowił zmienić Dawida Mawutora na Nikolę Kuveljicia. W pierwszej połowie jednak Wisła nadal grała bez pomysłu.
W przerwie trener postanowił zmienić Dawida Szota, więc musiał wpuścić innego młodzieżowca. Padło na Piotra Starzyńskiego. Młody Polak wszedł za Jeana Carlosa (słusznie), a za Szota pojawił się, co zrozumiałe Łukasz Burliga. Trener w przerwie zapewne nakazał zawodnikom wyższe ustawienie i jak najszybsze próby odrobienia straty. Tyle tylko, że pierwsza kontra piłkarzy Podbeskidzia skończyła się golem. Tym razem znowu szczęście było po stronie Górali. Centra Łukasza Sierpiny trafia pod nogi Kamila Bilińskiego. Ten w piłkę nie trafił. Po rykoszecie futbolówka trafiła jednak do Davida Niepsuja, który wali z całej siły, Uroš Radaković myli jeszcze bramkarza i piłka wpada do siatki.
W 72 minucie Yawa Yeboaha zastępuje Kuba Błaszczykowski. Trener pewnie nie wytrzymał, gdy Ghańczyk z sześciu metrów strzelił piłką panu Bogu w okno, choć sytuację miał wyśmienitą. W desperackim ruchu Petera Hyballi Macieja Sadloka w 82. minucie zastępuje Žan Medved, ale na niewiele się to zdało.
Choć druga część spotkania w wykonaniu Wisły była znacznie lepsza niż pierwsza – udało się stworzyć kilka sytuacji, Nikola Kuveljić trafił w poprzeczkę – trzeba też dodać, że i Podbeskidzie mogło strzelić ze dwie bramki. Praktycznie każda kontra Górali pachniała bramką.
Od kilku spotkań gra Wisły wyglądała dość fatalnie, ale szczęście było po naszej stronie. Tym razem gra była także przeciętna, a szczęście sprzyjało przeciwnikom. W ten sposób drużyna Podbeskidzia Bielsko-Biała wygrała z Wisłą na swoim stadionie po raz pierwszy w historii.
Negatywów podczas pojedynku z Podbeskidziem było wystarczająco dużo, więc warto skupić się na pozytywach. Po pierwsze Nikola Kuveljić powinien więcej grać, bo zdaje się, że talentu ma całkiem sporo. Gdyby w 60 minucie strzelił kilka centymetrów niżej różnie ten mecz mógł się potoczyć. Stefan Savić dużo widzi, rzadko podaje niecelnie, nie traci piłek, brakuje mu takiego ostatniego błysku, ale może to jeszcze przyjdzie. Gieorgij Żukow wraca do formy, ostatnie minuty zagrał już na obronie i to dzięki niemu nie przegraliśmy 4-0.
Generalnie dobrze podsumował spotkanie Łukasz Burliga po meczu: Nie da się wygrać grając 30 minut.
Spis treści wiślackiej opowieści
Podsumowanie
Stadion Miejski w Bielsku-BiałejStadion Miejski w Bielsku-Białej, Tadeusza Rychlińskiego, Osiedle Grunwaldzkie, Biała Śródmieście, Bielsko-Biała, województwo śląskie, 43-300, Polska
5 kwietnia, 202115:00Podbeskidzie Bielsko-Biała
Wisła Kraków
Liczby meczu | ||
---|---|---|
0 | Strzały | 0 |
3 | Żółte Kartki | 2 |
0 | Czerwone kartki | 0 |
Strzały |
|
0 |
0 |
|
Strzały |
Przebieg meczu
Dane
Data | Czas | Liga | Sezon | Kolejka | Pełny czas bez dogrywki |
---|---|---|---|---|---|
5 kwietnia, 2021 | 15:00 | Ekstraklasa | 2020/2021 | 23 | 90' |
Wyniki
Klub | Pierwsza połowa | Druga połowa | Gole |
---|---|---|---|
Podbeskidzie Bielsko-Biała | 1 | 1 | 2 |
Wisła Kraków | 0 | 0 | 0 |
Sędziowie
Sędzia główny |
---|
Daniel Stefański |