Poeci w bytomskim salonie
Czy może być coś lepszego niż spędzenie wiosennej niedzieli w Bytomiu?
Już jutro, w rześkiej atmosferze, na murawę Polonii Bytom wyjdą dzielni wojownicy z Grodu Kraka – Proszę Państwa! Oto Wiślacy!
Czy poradzą sobie bez Ángela Rodado? Czy poprawią mu humor swoją grą i gradem bramek zadedykowanych obolałemu koledze?
Jedno jest pewne: emocji nie zabraknie. Włodarze I ligi, wybierając datę potyczki w Bytomiu, doskonale przewidzieli stan ducha krakowskich kibiców.
Jednak warto przyjazd do Bytomia zaplanować na wcześniejszą porę.
W tym samym dniu o godzinie 11.00 w Operze Śląskiej odbędzie się Salon Poezji i Muzyki Anny Dymnej. Osoby o słabszych nerwach powinny rozważyć wizytę na tym wydarzeniu.
Zanim wybrzmi pierwszy gwizdek na stadionie przy ulicy Piłkarskiej 8, w bytomskiej operze usłyszymy sonety Adama Mickiewicza – idealny stan ukojenia i romantycznego uniesienia.
Zanim VAR zacznie sprawdzać, czy był karny, czy należy się czerwona kartka, czy piłka przekroczyła kredową linię ,a może jednak był minimalny spalony, otóż zanim kineskop VAR ujawni prawdę, w Salonie Poezji rozbrzmi nastrojowa muzyka harfowa w wykonaniu Oliwii Miazgi.
Zanurzeni w poetycko-muzycznym świecie, z większym dystansem podejdziemy do boiskowych wydarzeń. Warto również skorzystać ze słodkiego poczęstunku w Salonie Poezji i Muzyki, który wspaniałomyślnie oferuje bytomski PSS Społem.
Idąc na mecz rekomenduję wypchanie kieszeni kostkami czekolady. Naukowo potwierdzona prawda wskazuje, że gorzka czekolada skutecznie obniża poziom hormonów stresu. Wystarczy już 40 gramów, by humor uległ znacznej poprawie, a nerwy przestały nam dokuczać. 40 gramów do szczęścia? Mało! 140 gramów to dopiero pełnia szczęścia!
12 kwietnia idealna korelacja bytomskich okoliczności: poezja, czekolada, muzyka, czekolada, mecz, czekolada, wygrana i… jeszcze raz czekolada. W tę niedzielę obchodzimy Dzień Czekolady – oglądajmy zatem Białą Gwiazdę, mając pod ręką solidny zapas słodkości. Emocji nie zabraknie, ale z takim wsparciem na pewno sobie poradzimy.
Oby w tak sympatycznych okolicznościach Wiślacy przekroczyli ograniczenia prędkości i zdobyli kolejne trzy punkty na autostradzie do Ekstraklasy!
