Pamiętajcie o Henryku Reymanie
Rzeszowska Stal z pewnością nie zamierza sprzedać tanio swojej piłkarskiej skóry.
Biała Gwiazda z kolei czuje już na futbolowym karku oddech wrocławian. Arytmetyki nie sposób oszukać – walka o prymat wkracza w decydującą fazę.
Nieprzypadkowo włodarze zaplecza Ekstraklasy wyznaczyli termin tego starcia właśnie na 3. dzień jednego z najbardziej pogodnych miesięcy roku. Historia lubi bowiem znaczące daty.
Mija właśnie 101 lat od pamiętnego derbowego starcia Wisły i Cracovii, w którym padł rekord bramkowy krakowskich derbów. Dziesięć goli – po pięć dla każdej ze stron. W 1925 roku do przerwy Wiślacy przegrywali aż 1:5, i wydawało się, że losy spotkania zostały przesądzone.
Wówczas, w szatni, kapitan Henryk Reyman wypowiedział słowa, Wiślackie Memento: „Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw, czasem i przegrać przychodzi, ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych… podania ręki.”
Przemowa zadziałała. Wisła ruszyła do szalonego szturmu i w drugiej połowie doprowadziła do remisu 5:5. Radości nie było końca, a historia została dopisana czynem, nie słowem.
Niech więc w niedzielny wieczór ten passus klubowej legendy wybrzmi ponownie z pełną mocą: ambicja, charakter i nieustępliwa walka. Tego zawsze oczekuje się od Drużyny z Białą Gwiazdą.
Ekstraklasa już wyciąga rękę na powitanie Wisły. Teraz trzeba tylko odpowiedzieć tym samym.

Okładka fot. Chat GPT
Czym różni się strona WislazKrakowa.pl od innych wiślackich witryn? Tym, że nie musisz i nigdy nie będziesz musiał klikać w żadne reklamy. Doceń to i zaglądaj tu regularnie.