Wisła Las Vegas fot. Chat GPT

Wisła Las Vegas

W piątkowy, majowy wieczór w sędziowski gwizdek wdmuchnięte zostanie powietrze z płuc arbitra i po raz przedostatni zabrzmi w wiślackich uszach sygnał rozpoczęcia meczu na zapleczu Ekstraklasy.


To zabawne, jak bardzo czekamy na nowy sezon, podczas gdy prawdziwą radością jest faza przejściowa. Stąd też ruszyła produkcja trykotów z napisem „Jest pięknie”. No bo TERAZ jest pięknie!


W następnym sezonie wiślackie Pendolino – potwór ze stali i podrażnionych ambicji – pojedzie już torami Ekstraklasy. Czyli, mówiąc krótko, Wisła wraca do swojego naturalnego środowiska, cokolwiek to w dzisiejszych neurotycznych czasach oznacza. Znowu zaczną się remonty sektorów gości na stadionach wiślackich rywali. Znowu na stadionach zepsują się kołowrotki, zatkane umywalki, urwane barierki – wszystko z okazji naszego powrotu do Prawdziwej i Jedynej Ligi. Wisła przyniesie w darze swoją dumę, tradycję, wpisy na X, frekwencję oraz w pakiecie stadionowe plagi.


Cóż, wysoka jest cena awansu


A los, Naczelny Ironista, doskonale dobrał datę najbliższej potyczki. 15 maja hucznie obchodzone są 121. urodziny Las Vegas. Absurdalna koincydencja. Miasto zbudowane na pustyni przez wielbicieli iluzji i kartonowych kolumien i antycznych figur Made in China świętuje razem z nami.

Bo powiedzmy sobie szczerze: w tym sezonie Wisła zachowywała się jak facet, który zastawił sygnet po dziadku, żeby postawić wszystko na czarną trzynastkę. Grali o awans – czyli o klucz do mitycznej krainy szczęśliwości, która ma uleczyć nasze zbiorowe kompleksy bycia piętro niżej od rywalki (adres znany redakcji).


Na szali w tym jubileuszowym roku położono absolutnie wszystko: zaangażowanie graczy wykraczające poza zdroworozsądkowe możliwości ludzkiego ciała, ich niemal kliniczną ambicję, a także emocje kibiców, którzy prawdopodobnie wydają na terapię więcej niż na karnety.


Mało tego!
Dodano frekwencję, która zawstydziłaby niejednego broadwayowskiego producenta, oraz ten masochistyczny gest oddania meczu bez walki – honorowy twist z szacunku dla fanów, którzy akurat nie mogli wejść na stadion.


Wiślackie wariactwo w czystej postaci. Made in R22


Tylko my jesteśmy do tego zdolni. Pokażcie mi drugą tak idealnie porąbaną społeczność jak nasza!
Cisza. Rien ne va plus.


Koło fortuny poszło w ruch. Ta nieszczęsna kulka, popchnięta zręcznym ruchem krupiera, kręciła się przez trzydzieści dwie kolejki totalnego, ligowego szaleństwa.


Każda rozsądna matka powiedziałaby, że to strata czasu, ale spójrzcie na to: jest! Wygrana! Awans jest nasz!

Polonia z dumą kibicowała Wiśle Kraków – 2011 Mayor’s Cup- Wisla Krakow – YouTube – czujne oko wyłowi autora Dnia Meczowego…

W tym momencie marszowym krokiem wchodzą nasze zbiorowe lęki i nadzieje mieszają się jak języki na rynku: „Spadniemy za rok”, „Dostaniemy od każdego” miesza się z „Liga Mistrzów jest w zasięgu”, „Dawać już ten Real Madryt”.


15 maja kiczowate, ale na swój sposób urokliwe Las Vegas będzie świętować swoje powstanie, a na mazowieckiej ziemi – kolejny paradoks geograficzny – odbędzie się preludium do naszego własnego święta.


Bez oglądania się za siebie, bez panicznego sprawdzania wyników na żywo w telegazecie.

A tu materiał z finału – 2011 Las Vegas Mayor’s Cup: Wisla Krakow From Poland vs. Idaho Rush Nike: Final

Wisła pędzi ku Ekstraklasie niczym ta mała kuleczka w ruletce, która wreszcie wpada w odpowiednią przegródkę. Wisła od pierwszej do ostatniej kolejki na pozycji lidera. Bank rozbity, pełna pula zgarnięta. Przerażające, jak bardzo sukces potrafi człowieka zdezorientować.

Wiślackie Vegas!

PS. A propos Las Vegas. Wisła ma już tam kartę stałego klienta. W 2011 roku grupa młodych chłopaków, pod wodzą trenera Dariusza Marca, poleciała na turniej Las Vegas Mayor’s Cup. I wiecie co? Też ograli system i zgarnęli pełną pulę. Widocznie niektórzy po prostu rodzą się z lepszymi kartami.

Czytaj też Wiślaku

Wiślackie Newsy
Oliwier Kwiatkowski fot. Chat GPT/Polonia Bytom
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze Z największą liczbą głosów
Inline Feedbacks
View all comments