
Sobol czyści szatnię, ale czy wyczyści
W ramach polityki otwartości Wisła Kraków przedstawiła listę ośmiu piłkarzy, którzy dostali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów.
Komunikat klubu brzmi tak:
„Decyzją działu sportowego, sztabu szkoleniowego i zarządu TS Wisła Kraków SA – po analizie wizji rozwoju drużyny przedstawionej przez trenera – trzonu przedstawionej koncepcji nie będą stanowić: Ivan Borna Jelić Balta, Momo Cissé, Sławomir Chmiel, Dor Hugi, Jakub Niewiadomski, Patryk Plewka, Piotr Starzyński, Krystian Wachowiak.”
Trudno polemizować z wyborem trenera Radosława Sobolewskiego, bo żaden z powyższych piłkarzy nie zasługuje na to by go przesadnie chwalić. Kibice (wśród nich autor) mają/mieli sentyment do Dora Hugiego, ale prawda jest taka, że Izraelczyk dostał już naprawdę sporo szans i generalnie spisywał się średnio. Więcej wątpliwości może budzić na liście obecność Ivana Borny Jelicia Balty. Nie dlatego, że grał w tej rundzie dobrze, bo grał słabo, ale po prostu uważamy, że niektórzy piłkarze potrzebują dłuższego okresu adaptacyjnego.
Zawodników tych można podzielić na trzy grupy: Młodzi (Podobno) Zdolni, Zagraniczni (Raczej) Drodzy oraz Momo Cissé. Oto jak oceniamy szanse na transfery tych piłkarzy.
Spis treści wiślackiej opowieści
Momo Cissé (100 proc)
Wydaje się, że najprostsza sprawa jest z Momo Cissé. Jeśli Radosław Sobolewski nie chce go w drużynie wystarczy skrócić wypożyczenie z VfB Stuttgart. Szanse na ten transfer oceniamy więc na 100 procent. Tyle tylko, że zyski z tego będą niewielkie (no może kibice będą mniej zdenerwowani, bo nie będą musieli oglądać Momo, gdy wraca na własną połowę jak Krystian Bielik za Kylianem Mbappé).
Krystian Wachowiak (80 procent)
W sumie to ta decyzja wydaje nam się trochę dziwna. Krystian Wachowiak ma ciekawe pomysły w ofensywie, były momenty na początku rundy, że z Mateuszem Młyńskim stanowił niezły duet na lewej stronie. Nie będzie miał problemu ze znalezieniem pracodawcy, a biorąc pod uwagę, że ma kontrakt do czerwca 2025 roku, pewnie pójdzie na wypożyczenie.
Sławomir Chmiel (70 procent)
Sławomir Chmiel grał w sezonie 21/22 w Hutniku Kraków i radził sobie nieźle (28 meczów, 5 asyst) . Kontrakt ma do 30 czerwca 2023 roku, szanse na grę w Wiśle zerowe, zapewne zdecyduje się na przenosiny do któregoś z klubów niższej ligi.
Patryk Plewka (60 procent)
Patryk Plewka to ambitny chłopak, więc na pewno nie będzie chciał zostawać w Krakowie tylko dlatego, że ma kontrakt do grudnia 2024 roku. Najlepszy okres miał, gdy grał w II-ligowej Stali Rzeszów. Życzymy mu jak najlepiej, a nawet by wrócił do Krakowa, ale transfer dobrze mu zrobi.
Piotr Starzyński (50 procent)
Jakby to dziwnie nie zabrzmiało Piotr Starzyński lepiej grał w Ekstraklasie niż w Fortuna I Lidze. Z pewnością nie radzi sobie w walce z twardymi obrońcami. Musi więc się tego nauczyć, bo jeśli tego nie zrobi, jego spryt i szybkość na niewiele się zdadzą. Wypożyczenie do klubu gdzie będzie grał to zapewne najlepsze rozwiązanie dla 18-latka. Kontrakt ma długi – do czerwca 2026 roku.
Jakub Niewiadomski (40 procent)
Nie chcemy być okrutni, ale Jakub Niewiadomski nie ma w tym momencie szans by grać na poziomie I Ligi. Ma kontrakt do czerwca 2024 roku. Czy znajdzie się chętny na jego usługi biorąc pod uwagę, że w tym sezonie był na boisku 189 minut.
Ivan Borna Jelić Balta (30 proc)
Ivan Borna Jelić Balta ma przyzwoity kontrakt do 30 czerwca 2024 roku. Szanse na transfer definitywny oceniamy więc raczej marnie. Może podobnie jak Enis Fazlagić pójdzie na wypożyczenie do klubu na Bałkanach, gdzie jego umiejętności są znane.
Dor Hugi (10 proc)
Sytuacja Dora Hugiego niewiele się zmieniła od poprzedniego okienka transferowego. Nadal ma w Krakowie dobry kontrakt do czerwca 2024 roku i dość mgliste szanse na podobne pieniądze gdziekolwiek indziej, biorąc pod uwagę, że grał ostatnio niewiele, strzelał i asystował jeszcze mniej, a odkąd jest w Wiśle Kraków stracił na wartości 450 tysięcy euro.
W tym momencie – o czym pisaliśmy już w tekście „Wisła Kraków liderem Fortuna I ligi” – kadra zespołu to 34 zawodników. Jest to największa liczba spośród wszystkich pierwszoligowych ekip. Jarosław Królewski zapowiadał w tym okienku cztery transfery, więc do drużyny dojdzie jeszcze dwóch zawodników. Razem więc byłoby to 36 piłkarzy. Gdyby udało się przeprowadzić 6 transferów wychodzących i obniżyć liczbę graczy do 30 można by to uznać za (taki niezbyt duży) sukces.