Pruszkowski sejf do rozprucia
Stawka tego meczu jest olbrzymia – do zgarnięcia trzy punkty.
Po dwóch remisach nie ma już miejsca na dziennikarskie komunały o “podnoszeniu punktów z murawy”. Atmosfera gęstnieje jak w dobrym kryminale. Proszę o ciszę!
W niedzielę nie interesuje nas jeden punkt. To już było.
1 marca gramy Vabank – o wszystko, o pełną pulę. Te trzy punkty są nam potrzebne jak powietrze. Drużyna musi dobrać się do nich, choć są pilnie strzeżone.
Już słyszę szmer powątpiewania.
Jeszcze raz proszę o ciszę!
Powiadam: zróbmy to sposobem. Sprytem. Przemyślaną akcją. Flamandzką robotą!
Omińmy wraże zasieki, oszukajmy system ochronny przeciwnika. Tu trzeba działać spokojnie jak Kwinto, sprytnie jak Duńczyk, z oddaniem jak Moks i Nuta.
Zagrajmy Vabank!
Niech koronkowe akcje cieszą widzów.
A rozprucie pruszkowskiego sejfu – niech odbędzie się w filmowym stylu.
Bo 1 marca to nie tylko mecz. To czterdziesta czwarta rocznica premiery “Vabanku”.
Uczcijmy ją zdobyciem pełnej puli!
Po 90. minutach niech gracze Wisły powiedzą mazowieckim obrońcom słowami Kwinty: “Trzeba było uważać!”